Ekoenergia - jak być przyjaznym dla środowiska?

5 listopada 2009, 20:32

Zasobnik ciepla w przekroju

Trafiłem dziś w serwisie flickr na fajny schemat zasobnika ciepłej wody użytkowej. Nie wiem, czy już tu o tym pisałem o tym, że bardzo chcę wyposażyć swój dom w duży zasobnik ciepła. Taki o objętości rzędu 3 m³. Ten zasobnik miałby mi służyć do magazynowania ciepła pozyskanego na różne sposoby, a także do ogrzewania domu i podgrzewania wody.

Moja koncepcja przewiduje, że będę podgrzewać ten zasobnik:

  • kominkiem z płaszczem wodnym, lub wymiennikiem ciepła na kominie zwykłego kominka,
  • kilkoma kolektorami słonecznymi domowej roboty,
  • prądem z turbiny wiatrowej albo z sieci,
  • ciepłem z małej domowej elektrociepłowni, czyli odpadowym ciepłem z agregatu prądotwórczego.
Ten przedstawiony tu na ilustracji zasobnik nie bardzo spełniłby moje oczekiwania, bo jest po pierwsze za mały, a po drugie źle skonstruowany. I już mówię dlaczego.

Ja sobie wyobrażam to tak, że w zasobniku będzie się znajdować woda krążąca w obiegu grzewczym centralnego ogrzewania. Do zasobnika docierać będzie w najwyższym jego punkcie (choć nie w miejscu oznaczonym jako hot water outlet na schemacie), tu będę ładować zasobnik gorącą wodą wyprodukowaną w kominku, a być może też w agregacie.
Górna wężownica będzie służyć do podgrzewania ciepłej wody użytkowej. I ona będzie znajdować się u samej góry zbiornika, by wykorzystywać najcieplejszą wodę. Oczywiście żeby nikt z domowników się nie poparzył, zainstaluję też termostat.
Dolna wężownica będzie służyć do ładowania zbiornika kolektorem słonecznym. Temperatura czynnika z kolektora słonecznego raczej nie będzie wysoka, zatem aby mógł on ładować zasobnik, musi oddawać ciepło do wody z dolnych warstw zasobnika -- bo tam woda jest najchłodniejsza.
Z punktu oznaczonego cold water inlet pobierałbym wodę do kominka, elektrociepłowni, ale także do mieszania z wodą zasilającą ogrzewanie. Planuję ogrzewanie podłogowe, które wymaga wody o temperaturze ledwie 30°C, tymczasem planuję ładować zbiornik tak, by w najwyższym jego punkcie temperatura przekraczała 90°C.
Gdzieś po drodze zainstaluję grzałki -- do turbiny wiatrowej i do prądu z sieci. Jak będę miał tani prąd z drugiej strefy taryfowej, może będę go czasem wykorzystywać do dogrzewania zasobnika. Grzałka będzie kosztować ledwie kilkaset PLN, więc koszt jej zakupu i montażu będzie niewielki -- i nie zaboli mnie nawet, gdyby ta grzałka miała być nieużywana.

Opis tego rysunku podaje, że tu grubość izolacji to ledwie 50 mm pianki. Ja tymczasem chciałbym przynajmniej metr grubości warstwy izolacyjnej, by zasobnik mógł magazynować ciepło na przynajmniej kilka dni.

Co myślicie o tym, nieco szalonym, pomyśle?

3 komentarzy:

Anonimowy pisze...

CHYBA MI NIE WYSZŁO PIERWSZE WYSŁANIE KOMENTARZA,POWIEM KRÓTKO POCHODNE Z NAZWISKA ZAINTERESOWANIA PODOBNE REALIZACJA TEŻ MOŻEMY PODYSKUTOWAĆ O SWOICH POCZYNANIACH TAKŻE PRYWATNIE,MAIL wichura327@wp.pl gg.9207630.

Anonimowy pisze...

Pomysł bardzo dobry - ja mam coś takiego - izolacja 30cm wełny/styropian(bliżej baniaka wełna na zewnątrz polistyren).

tomwoj1978 pisze...

Witam,
Pomysl z takim wlasnie zasobnikiem jest bardzo dobry. Trudnoscia w takiej kostrukcji jest wezownica c.w.u., ktorej powierzchnia odbierająca ciplo, a co za tym idzie srednica i dlugosc musza byc dobrane z duzym zapasem - ilosc materialu uzytego do kostrukcji wiec generuje dosc duze koszty.

Prześlij komentarz