Gdy tylko powstanie mój tani dom, z pewnością będę wykorzystywać wodę deszczową. Póki co nie ma w okolicy planu budowy kanalizacji burzowej ani żadnej innej. Nawet jeśli miałbym więc normalną kanalizację, z pewnością musiałbym zapłacić za odprowadzenie tą drogą deszczówki.
A ponieważ woda na pewno będzie mi potrzebna, z pewnością będę chciał wykorzystać te źródła wody, które będę miał do dyspozycji. Mam tu na myśli przede wszystkim przydomową oczyszczalnię ścieków, no i właśnie deszczówkę.
Wykorzystywanie wody deszczowej jest banalne. Trzeba tylko wodę z rynny oczyścić z liści i pyłu i zmagazynować w zbiorniku. Najlepiej podziemnym, żeby nie bać się mrozów. Dobrze do tego celu nadaje się np. stare szambo. Potem wodę ze zbiornika można wprost wykorzystywać np. do podlewania ogródka, tylko trzeba ją wypompować. Aby nie martwić się o żywotność pompy, przed nią trzeba wstawić filtr do wody. No i ewentualnie ostatni filtr, jeśli woda ma być używana np. do mycia czy picia.
Moim zdaniem każdy dom powinien zawierać układ do odzysku deszczówki, bo z jednej strony pozwala on zmniejszyć rachunki za wodę, a z drugiej -- za kanalizację. Podlewanie ogródka czy mycie samochodu chlorowaną wodą z wodociągu to według mnie nieporozumienie!
2 komentarzy:
odzysk deszczówki ?
a nie lepiej miec zwykłą studnię ?
bedziesz mial od razu filtrowana wode
Studnię i tak chcę mieć, ale wcale nie jestem pewien, że woda stamtąd będzie naprawdę dobrej jakości. Z tego, co wiem, powinna być zdatna do picia, ale jest dopiero na głębokości ponad 30 metrów -- wypompowanie stamtąd wody do podlewania trawnika zużyje sporo prądu. A jako że i tak będę musiał gdzieś tę wodę deszczową odprowadzić, to lepiej wykorzystać ją do tego trawnika właśnie. :)
Prześlij komentarz