Lipiec ponoć ma być mokry i pozbawiony słońca, ale to nie dlatego wakacje mają być solarne. Już w następny poniedziałek, 6. lipca, ruszamy z żoną i dzieckiem na pierwszy tygodniowy wyjazd wakacyjny. Jedziemy oczywiście moim samochodem kempingowym. I będziemy się starać, by wszystkie kempingowe urządzenia były zasilane z niedawno ukończonej (na razie prowizorycznie) instalacji słonecznej.
Nie wiem jeszcze, czy prądu wystarczy też dla lodówki (w razie czego, mam w butli propan), ale dla radia, oświetlenia i laptopa powinno go starczyć.
Więcej na temat mojej kempingowej instalacji słonecznej znajdziesz na moim drugim blogu.
Ekoenergia - jak być przyjaznym dla środowiska?
25 czerwca 2009, 18:59
Za tydzien na solarne wakacje
Napisał:
Krzysztof Lis,
6
komentarzy
Etykiety: moja elektrownia słoneczna
8 czerwca 2009, 22:23
Akumulatory żelowe
Dziś kupiłem akumulatory żelowe. Dwie sztuki akumulatorów o napięciu 12V i pojemności 38Ah. Będą podstawą mojego systemu solarnego, który będzie jeździć ze mną w samochodzie kempingowym.
![]() |
| Z albumu Volkswagen Transporter T3 |
Zamówiłem też modelarskie złączki do łatwego łączenia moich baterii słonecznych, postaram się w ciągu kilku najbliższych dni połączyć wszystkie elementy w całość, choćby prowizorycznie. Jutro muszę odebrać złączki z poczty i kupić gruby kabel elektryczny, który posłuży mi do wykonania połączenia regulator-bateria słoneczna i regulator-akumulator.
Cały projekt po ukończeniu opiszę tu na blogu. Na razie o kolejnych etapach prac będę informować na blogu o moim kempingu, we wpisach oznaczonych hasłem instalacja słoneczna.
W przyszłości akumulatory, regulatory i baterie, zamierzam też wykorzystywać w domu, ale to dopiero w perspektywie najbliższych kilku lat...
Napisał:
Krzysztof Lis,
10
komentarzy
Etykiety: moja elektrownia słoneczna
30 maja 2009, 15:48
Moje rosliny energetyczne
Pisałem niedawno o tym, jakie mam ambitne plany związane z odnawialnymi źródłami energii. Dziś pora na inwentaryzację moich roślin energetycznych.
| From Działka i dom |
Drugi punkt programu to kilka sadzonek wierzby energetycznej. Posadziłem w zeszłym roku kilkadziesiąt sadzonek, ale nie mam szczęścia do tej rośliny. Pewnie to moja wina, bo przed posadzeniem wierzby energetycznej powinienem był lepiej przygotować grunt, a tego nie zrobiłem. Na razie się tym nie przejmuję, bo wierzba będzie podstawą mojej ogrodowej oczyszczalni ścieków i tam wyhoduję jej sobie najwięcej.
Oprócz tego dostałem w tym roku od znajomego bulwę miskanta olbrzymiego. Podzieliłem ją na cztery i wysadziłem. Chyba się nie przyjmie, bo o ile mi wiadomo, miskant lubi płytkie wody gruntowe. U mnie są one bardzo, bardzo głęboko -- chyba na głębokości 30 metrów!
Na roślinę energetyczną pewnie będę też wykorzystywać zwykłą trawę -- bo ona doskonale nadaje się do przerobienia na biogaz.
Napisał:
Krzysztof Lis,
8
komentarzy
Etykiety: biomasa, energia odnawialna
