Lipiec ponoć ma być mokry i pozbawiony słońca, ale to nie dlatego wakacje mają być solarne. Już w następny poniedziałek, 6. lipca, ruszamy z żoną i dzieckiem na pierwszy tygodniowy wyjazd wakacyjny. Jedziemy oczywiście moim samochodem kempingowym. I będziemy się starać, by wszystkie kempingowe urządzenia były zasilane z niedawno ukończonej (na razie prowizorycznie) instalacji słonecznej.
Nie wiem jeszcze, czy prądu wystarczy też dla lodówki (w razie czego, mam w butli propan), ale dla radia, oświetlenia i laptopa powinno go starczyć.
Więcej na temat mojej kempingowej instalacji słonecznej znajdziesz na moim drugim blogu.
25 czerwca 2009, 18:59
Za tydzien na solarne wakacje
Etykiety: moja elektrownia słoneczna
0 komentarzy:
Czy naprawdę nikt nie ma nic do powiedzenia na temat tego tekstu? :)
Prześlij komentarz